Elektryczna lokomotywa pasażerska z polskim składem wagonów na peronie dużej stacji w godzinach porannych.

W 2026 r. inwestycje PKP Intercity mają być mniej zapowiedzią, a bardziej testem dostaw. W planie są nowe lokomotywy wielosystemowe, modernizowane wagony, pierwsze efekty kontraktu z FPS oraz duże zamówienia na składy piętrowe i hybrydowe. Najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko „ile kupiono”, ale kiedy pasażer zobaczy ten tabor w rozkładzie.

Skala programu — 20,3 mld zł do 2030 r.

Rok 2026 jest dla PKP Intercity nie tyle pojedynczym rokiem zakupów, ile momentem przejścia od podpisanych kontraktów do realnych dostaw, odbiorów i przygotowania zaplecza pod znacznie większą flotę. Spółka wchodzi w ten okres z rekordowym popytem: w 2025 r. przewiozła 89,2 mln pasażerów, a plan na 2026 r. zakłada dojście do 96 mln. W rozkładzie 2025/2026 liczba pociągów wzrosła do 531 poza sezonem i 559 w sezonie letnim — to skala, która wymusza inwestycje w tabor jako warunek utrzymania przepustowości i punktualności.

Aktualna strategia PKP Intercity na lata 2025–2030 zakłada inwestycje na poziomie 20,3 mld zł, z czego około 16,9 mld zł netto ma trafić na zakup nowego taboru i modernizację obecnych pojazdów, a około 3,4 mld zł netto na infrastrukturę techniczną, stacje postojowe i bocznice kolejowe. To istotne, bo nowe pociągi nie istnieją w oderwaniu od zapleczy utrzymaniowych — większa liczba lokomotyw, wagonów i zespołów trakcyjnych wymaga miejsc do serwisowania, mycia, diagnostyki i odstawiania.

Podstawą instytucjonalną rozwoju przewozów dalekobieżnych jest umowa PSC — kontrakt o świadczenie usług publicznych między PKP Intercity a Ministerstwem Infrastruktury. Umowa zawarta na lata 2021–2030 ma wartość 21,091 mld zł i ma wspierać rozwój międzywojewódzkich przewozów pasażerskich, większą liczbę połączeń oraz inwestycje taborowe.

Co konkretnie wydarzy się w 2026 r.

Najbardziej namacalnym efektem w 2026 r. będą odbiory taboru już zakontraktowanego. PKP Intercity podało, że w 2026 r. do spółki ma trafić 17 nowych wielosystemowych lokomotyw o prędkości 200 km/h oraz 115 zmodernizowanych wagonów, w tym 70 wagonów wielofunkcyjnych COMBO. Wagony COMBO odpowiadają na kilka potrzeb naraz: przewóz osób z niepełnosprawnościami, rodzin z dziećmi, rowerzystów i pasażerów wymagających bardziej elastycznej przestrzeni w pociągu.

Drugim ważnym elementem jest domykanie projektu finansowanego ze środków KPO. Do początku lutego 2026 r. PKP Intercity odebrało 191 zmodernizowanych wagonów i wszystkie 56 lokomotyw elektrycznych EU160 objętych projektem, a zakończenie zaplanowano na 30 czerwca 2026 r. Wartość całego projektu to 2,825 mld zł, przy wsparciu z KPO na poziomie 2,162 mld zł.

17
nowych wielosystemowych lokomotyw 200 km/h trafiających do PKP Intercity w 2026 r.
115
zmodernizowanych wagonów w 2026 r., w tym 70 wielofunkcyjnych COMBO
300
nowych wagonów w kontrakcie z H. Cegielski – FPS (z opcją na 150 więcej)
42
piętrowych elektrycznych zespołów trakcyjnych z Alstom Polska (opcja: kolejne 30)
35
dwunapędowych hybryd z Newagu — pierwsze dostawy od 2027 r., produkcja w 2026 r.
20,3 mld
zł — łączny budżet inwestycyjny PKP Intercity w strategii do 2030 r.

Nowe wagony — kontrakt na 300 sztuk z FPS

Jednym z filarów programu taborowego jest umowa z H. Cegielski – Fabryką Pojazdów Szynowych na dostawę 300 nowych wagonów, z opcją rozszerzenia o kolejne 150. Wartość zamówienia podstawowego wynosi 4,239 mld zł brutto, a po wykorzystaniu opcji może wzrosnąć do 6,358 mld zł brutto. Pierwsze nowe wagony mają wejść do eksploatacji już w 2026 r. i kursować z prędkością do 200 km/h w pociągach kategorii Express InterCity oraz InterCity.

Zamówienie jest ważne nie tylko ze względu na liczbę pojazdów. Nowe wagony mają obejmować różne typy wnętrz: przedziałowe, bezprzedziałowe, rowerowe, restauracyjne, sypialne, z miejscami do leżenia oraz dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Dla pasażera oznacza to bardziej zróżnicowaną ofertę, a dla przewoźnika większą elastyczność w zestawianiu składów na trasach krajowych i międzynarodowych. Szerszy kontekst opisujemy w tekście o inwestycjach kolejowych w Polsce.

Modernizacje wagonów — Remtrak i 150 sztuk

Równolegle z zakupem nowych pojazdów PKP Intercity modernizuje obecne wagony. Kontrakt z PKP Intercity Remtrak obejmuje modernizację 150 wagonów, w tym 133 bezprzedziałowych pierwszej i drugiej klasy oraz 17 wagonów COMBO. Wartość kontraktu to 1,8 mld zł brutto, a projekt przewidziano na 36 miesięcy od podpisania umowy. Modernizacja obejmuje m.in. nowe wnętrza, klimatyzację, automatyczne drzwi, toalety z zamkniętym obiegiem, gniazdka, Wi-Fi, system informacji pasażerskiej, monitoring i system przeciwpożarowy.

Podejście ma sens operacyjny: nowe wagony wymagają kilkuletniego cyklu projektowania, produkcji, testów i odbiorów, natomiast modernizacja istniejących pojazdów pozwala szybciej poprawić standard na trasach, gdzie popyt rośnie już teraz. W 2026 r. właśnie modernizacje będą jednym z najbardziej widocznych efektów dla pasażerów.

Lokomotywy 160–200 km/h i międzynarodówka

PKP Intercity konsekwentnie wymienia i ujednolica park lokomotyw. W strategii do 2030 r. znajdują się m.in. 63 wielosystemowe lokomotywy elektryczne 200 km/h od NEWAG-u (z opcją na 32 kolejne), 46 lokomotyw elektrycznych 160 km/h, 10 plus 5 wielosystemowych 200 km/h oraz 16 hybrydowych lokomotyw spalinowo-elektrycznych od Pesy.

Najważniejszy kierunek to lokomotywy wielosystemowe. Dzięki możliwości pracy pod różnymi systemami zasilania mają obsługiwać nie tylko Polskę, ale docelowo także Czechy, Austrię, Niemcy, Słowację i Węgry. Pierwsze lokomotywy EU200 z puli 63 zostały już odebrane, a proces homologacji międzynarodowej jest w toku. Prom Gdynia–Karlskrona (Stena Line) jako element wschodnio-skandynawskiego korytarza transportowego pokazuje, że Polska wschodnia coraz częściej myśli o połączeniach „dalej niż Warszawa” — i tabor wielosystemowy w PKP Intercity gra dokładnie tę rolę dla relacji do Berlina, Pragi i Wiednia.

Hybrydy z Newagu — powrót dalekobieżnej kolei do mniejszych miast

Szczególne znaczenie mają 35 dwunapędowych zespołów trakcyjnych zamówionych w NEWAG-u. Ich wartość to około 3,36 mld zł brutto, a pierwsze jednostki mają trafić do PKP Intercity na początku 2027 r. Choć pełne dostawy zaczną się po 2026 r., właśnie w tym roku trwa produkcja i przygotowanie do uruchamiania nowych relacji.

Te składy są kluczowe dla linii niezelektryfikowanych. Mają umożliwić obsługę m.in. Hajnówki, Zamościa, Hrubieszowa, Mielca, Zagórza, Krosna, Jasła, Nysy, Jeleniej Góry, Gorzowa Wielkopolskiego, Chojnic, a docelowo także Ostrołęki i Łomży. W każdym z nowych pojazdów przewidziano około 177–178 miejsc siedzących, klimatyzację, gniazdka, ergonomiczne fotele, przestrzeń dla osób z ograniczoną mobilnością, miejsca na rowery i system ETCS. To realna zmiana dla wschodu Polski — w wielu z tych miast pociąg dalekobieżny zniknął na lata. Turystyczny wymiar kolei regionalnej dobrze pokazuje też trasa opisana jako Roztocze szynobusem.

Piętrowe EZT z Alstomu — odpowiedź na przepełnienie tras

Ważnym elementem planu są 42 piętrowe elektryczne zespoły trakcyjne od Alstom Polska, z opcją na 30 kolejnych. Umowa została podpisana 12 listopada 2025 r., a zakup ma być finansowany m.in. z długoterminowego kredytu inwestycyjnego udzielonego przez BGK i PKO Bank Polski. Same pojazdy mają być produkowane w Chorzowie, osiągać prędkość 200 km/h i obsługiwać popularne trasy krajowe, m.in. z Warszawy do Gdańska, Łodzi, Olsztyna, Wrocławia, Krakowa, Białegostoku i Terespola.

Praktyka: po co Białegostokowi i Terespolowi pociąg piętrowyTrasa Warszawa–Białystok i Warszawa–Terespol w godzinach szczytu od lat ma problem z dostępnością miejsc — szczególnie w piątkowe popołudnia i niedzielne wieczory. Pociąg piętrowy zwiększa pojemność składu bez proporcjonalnego zwiększania liczby kursów, czyli bez dodatkowego obciążenia ograniczonej przepustowości linii. Dla pasażera oznacza to szansę na zakup biletu na popularnych godzinach bez awaryjnej rezerwacji z tygodniowym wyprzedzeniem.

Znaczenie tej grupy pojazdów jest proste: tam, gdzie dziś problemem jest liczba miejsc, pociąg piętrowy może zwiększyć pojemność bez proporcjonalnego zwiększania liczby kursów. To szczególnie istotne na trasach o dużym popycie, gdzie przepustowość linii kolejowych i stacji jest ograniczona — a Białystok i Lublin są tu wyraźnymi przykładami.

Pociągi 320 km/h — 2026 r. jako rok postępowania, nie dostaw

Najbardziej przyszłościowym projektem jest przetarg na 20 elektrycznych zespołów trakcyjnych o prędkości 320 km/h, z opcją na 35 kolejnych. PKP Intercity ogłosiło postępowanie 30 grudnia 2025 r. w trybie dialogu konkurencyjnego. Termin składania wniosków o dopuszczenie do udziału przypada na koniec kwietnia 2026 r., oferty zaplanowano na maj 2027 r., a rozstrzygnięcie na sierpień 2027 r. W 2026 r. nie należy więc spodziewać się fizycznych dostaw — będzie to etap formalny i techniczny: selekcji wykonawców, dialogu z producentami i doprecyzowania wymagań.

Inwestycje taborowe PKP Intercity wynikają z trzech nakładających się procesów: rośnie popyt na kolej (według UTK w 2025 r. cała kolej pasażerska w Polsce obsłużyła prawie 439 mln pasażerów — najwięcej od 30 lat), PKP Intercity zwiększa ofertę i chce utrzymać przewidywalny, cykliczny rozkład jazdy, wreszcie liberalizacja rynku kolejowego po 2030 r. wymusza nowoczesny i niezawodny tabor. Przewóz dzieci szkolnych w trybie zorganizowanym wymaga homologacji pojazdu i licencji — ten sam imperatyw bezpieczeństwa i standardu obowiązuje w kolei dalekobieżnej, tylko skala kontroli (ETCS, ERTMS, homologacje TSI) jest większa. Dla pasażera z Polski wschodniej najważniejsze efekty 2026 r. będą praktyczne: więcej miejsc w pociągach, lepsza dostępność dla osób z niepełnosprawnościami, więcej wagonów z klimatyzacją, gniazdkami i Wi-Fi oraz pierwsze hybrydy gotowe do uruchomienia połączeń do Hajnówki czy Zamościa od 2027 r.

Najczęstsze pytania

Ile nowych pociągów PKP Intercity dostanie w 2026 r.?

W 2026 r. PKP Intercity ma odebrać 17 nowych wielosystemowych lokomotyw o prędkości 200 km/h oraz 115 zmodernizowanych wagonów, w tym 70 wagonów wielofunkcyjnych COMBO. Dodatkowo w 2026 r. mają wejść do eksploatacji pierwsze wagony z kontraktu z H. Cegielski – FPS (kontrakt na 300 sztuk, z opcją na 150 dodatkowych). Piętrowe EZT z Alstomu, hybrydy z Newagu i pociągi 320 km/h to projekty z dostawami od 2027 r. wzwyż.

Kiedy pociągi PKP Intercity wrócą do Hajnówki, Zamościa i innych mniejszych miast wschodu Polski?

Pierwsze hybrydowe zespoły trakcyjne z Newagu (35 sztuk, kontrakt o wartości ok. 3,36 mld zł brutto) mają trafić do PKP Intercity od początku 2027 r. Według deklaracji spółki to one mają umożliwić obsługę m.in. Hajnówki, Zamościa, Hrubieszowa, Mielca, Zagórza, Krosna, Jasła, a docelowo Ostrołęki i Łomży. W 2026 r. trwa produkcja i przygotowanie do uruchomienia relacji — pierwsze pociągi pojawią się więc nie wcześniej niż w 2027 r.

Czy w 2026 r. będą w PKP Intercity pociągi piętrowe?

W 2026 r. trwa produkcja 42 piętrowych elektrycznych zespołów trakcyjnych w fabryce Alstom Polska w Chorzowie (umowa podpisana 12 listopada 2025 r., opcja na 30 dodatkowych pojazdów). Pojazdy mają osiągać 200 km/h i obsługiwać trasy m.in. z Warszawy do Gdańska, Łodzi, Olsztyna, Wrocławia, Krakowa, Białegostoku i Terespola. Pierwsze fizyczne dostawy planowane są po 2026 r. — w samym 2026 r. trwa produkcja i odbiory pierwszych jednostek.

Skąd PKP Intercity bierze pieniądze na te inwestycje?

Strategia na lata 2025–2030 zakłada inwestycje 20,3 mld zł (16,9 mld zł netto na tabor, 3,4 mld zł netto na infrastrukturę techniczną). Źródła to środki własne spółki, kredyty inwestycyjne (m.in. z BGK i PKO Bank Polski dla projektu piętrowych EZT), środki KPO (projekt o wartości 2,825 mld zł, w tym 2,162 mld zł wsparcia z KPO) oraz umowa PSC z Ministerstwem Infrastruktury na lata 2021–2030 o wartości 21,091 mld zł.

Dane na czerwiec 2026.